Londyn na bogato – Notting Hill i Holland Park

0

Zapraszamy na spacer po dwóch zamożnych i modnych dzielnicach, które według przewodników turystycznych obowiązkowo trzeba odwiedzić – Notting Hill i Holland Park.

Pierwsza z nich rozsławiona szczególnie przez film z Julią Roberts i Hugh Grantem, jeszcze 50 lat temu nie była miejscem o dzisiejszej renomie. Nazywana slamsem pełnym szczurów i śmieci, po II wojnie światowej była domem dla biednych. Piękne wiktoriańskie wille, wiele z nich zniszczonych w trakcie wojny i w fatalnej kondycji, podzielono na mieszkania, z tymże określenie „mieszkanie” jest na wyrost. Całe rodziny musiały zmieścić się nieraz w jednym pokoju, kuchnię i łazienkę dzieląc z pozostałymi rodzinami zamieszkującymi w innych pokojach, od piwnicy aż po strych. Po wojnie Notting Hill stało się też domem dla wielu imigrantów, co z kolei powodowało tam spięcia na tle rasowym. Na przełomie lat 60. i 70. rozpoczął się proces gentryfikacji dzielnicy, którego efektem jest dzisiejszy jej status i obraz.

Notting Hill
Notting Hill

Dla mnie Notting Hill i Holland Park to przede wszystkich piękna architektura, imponujące szeregowe wille z kolumnami przed wejściem, elegancką mozaiką na podłogach i ozdobnymi detalami wokół okien i drzwi. To słynne urocze kolorowe drzwi wejściowe (raczej Notting Hill), to porządek i klasa.

Co jeszcze zobaczymy w Notting Hill?

  • Ulica Portbello z targiem staroci, antyków, ale też po prostu warzyw czy jedzenia.
  • Słynne sklepy – Books for cook, czyli księgarnia dla miłośników gotowania, Spice shop który przyciąga zapachem zanim oczom ukaże nam się szyld. Book Store, który nie pozwala nam zapomnieć o filmie „Notting Hill” (filmu nie widziałam już wielki, wydaje mi się, że wcale nie był to ten właśnie sklep Hugha Granta, ale kiedy się wejdzie do środka z każdej półki atakują nas plakaty, pocztówki, kubki, DVD z podobizną głównych bohaterów filmu, do tego turyści, którzy fotografują się na ławeczce przed wejściem i w głowie może się pomieszać).
  • Bardziej na zachód można natknąć się na XVIII – wieczny piec do wypalania dachówek lub cegieł (przy Walmer Road). Skąd tam ten piec? Bo był taki okres w historii dzielnicy (XVIII/XIX w.), kiedy w jej zachodniej części osiedlili się rzemieślnicy wypalający dachówki i cegły. Robili to w wielkich piecach, z których pozostał tylko jeden, właśnie ten na Walmer Street. Wtedy też dzielnica zyskała przydomek Potteries. Był też taki czas kiedy w zachodniej części Notting Hill zamieszkali przepędzeni z Marble Arch chodowcy świń. Wtedy też teren ten nazywany był „chlewnią”, gdyż ponoć było tam więcej świń niż ludzi. W trakcie „oczyszczania” osiedla na obszarze „chlewni” powstał Park Avondale.
Holland Park
Holland Park

A w Holland Park? Poza spacerem między imponującymi rezydencjami trzeba wstąpić do parku z urokliwymi ogrodami kwiatowymi. To miejsce niedzielnych rodzinnych spacerów i pikników. To w Holland Park natknęliśmy się na pierwsze mews, które nas zainteresowały na tyle, że udaliśmy się na spacer szlakiem tego typu zabudować. Więcej TUTAJ.

Notting Hill
London W11

Holland Park
London W8

Atrakcje

  • Notting Hill
  • Portobello Market
  • Books for Cook
  • Spice Shop
  • Book Store
  • Walmer Street
  • Holland Park
  • Holland Park Mews

ZOBACZ TEŻ

Skomentuj, dyskutuj, wpisz swoje własne wrażenia