Bajkowe Lofoty

0

Zanim znaleźliśmy się w miejscu jak z bajki, po drodze przekraczaliśmy koło podbiegunowe. W polu, pomiędzy niczym, dosłownie niczym, stoi wielkie centrum turystyczne. To tu przebiega koło podbiegunowe, a fakt przekroczenia kolejnej granicy można sobie nagrodzić lampka szampana, pamiątkowym dyplomem, ewentualnie magnesem na lodówkę lub miniaturowym trollem.

Na Lofoty płyniemy promem z Bodo. Już w drodze zaczynają wyłaniać się z wody spiczaste góry. Najpierw jedna, z czasem coraz większe obrazy by na końcu ukazał się cały półwysep. Bo Lofoty to skały wystające z morza.

Zjeżdżamy z promu wieczorem, a uroku półwyspowi dodaje mgła, która słania się tuż nad ziemią. Mijamy po kolei wyspy i przejeżdżamy słynnym wijącym się mostem zanim dostajemy się do naszego domku. Następnego dnia eksplorujemy wyspę, odkrywając na niej malutkie plaże pokryte delikatnym jasnym piaskiem, przezroczystą wodę, szlaki górskie z cudowną ekspozycją w kierunku oceanu, stada owiec wędrujące po trawiastych zboczach, ryby suszące się na słońcu, charakterystyczne czerwone drewniane domki na palach. Jest tu tak malowniczo, że nie chcemy opuszczać tego miejsca. Lofoty są jak bajka, w którą ciężko uwierzyć, że istnieje naprawdę.

Lofoty (norw. Lofoten) – archipelag na Morzu Norweskim.

Skomentuj, dyskutuj, wpisz swoje własne wrażenia